Trendy przychodzą i odchodzą. Pamiętacie szał na orzechowe kuchnie, pseudo-boazerie i płytki „im grubsza fuga tym lepiej”? Kiedyś efekt wow, dzisiaj paniczny telefon do wykonawcy, czy da radę się tego pozbyć przed Świętami. Ale jak ktoś zainwestował 20 lat temu w drewniane fronty czy drewnianą boazerię, dzisiaj dumnie kroczy z farbą renowacyjną pod pachą by odświeżyć wygląd kuchni czy przedpokoju.
Dla mnie wnętrze musi działać dłużej niż jeden sezon. Być eleganckie, wygodne i oparte na jakości, a nie na szybkim „efekcie wow”. I mieć w przyszłości potencjał do zmian. Dlatego spojrzałam na to, co nazywamy „trendami 2026” – i podzieliłam je na te, które naprawdę zostają, oraz na te, które są tylko krótkim romansem.
✅ ZOSTAJĄ
1. Naturalne materiały
Drewno, kamień, spieki kwarcowe, wełniane i lniane tkaniny. To nie moda, to inwestycja. W dodatku starzeją się z klasą – a to cecha prawdziwego premium.
2. Kolory ziemi
Beże, piaskowe odcienie, ciepłe szarości – one wracają co roku, w różnych wersjach. Teraz wzbogacone o terakotowe czerwienie i zgaszone żółcie. To paleta, która daje spokój i harmonię.
3. Mikrocement i tynki strukturalne*
Już nie „zimny loft”, tylko neutralna baza, która pięknie gra z drewnem czy marmurem. Plus – brak fug i świetna trwałość. Trochę się jednak waham czy nie zestarzeje się jak nasz poczciwy „baranek”, dlatego z gwiazdką.
4. Technologia w tle
Smart home? Tak, ale dyskretny. Oświetlenie, rolety i ogrzewanie mają działać dla nas, a nie świecić w nocy jak kokpit w samolocie.
❌ MODA NA CHWILĘ
1. Pastelowe kuchnie
Wyglądają efektownie na zdjęciach, ale w życiu codziennym szybciej się nudzą niż klasyczna biel, czerń czy naturalne drewno. To raczej trend do mieszkań „na chwilę”. Zapytajcie swojego stolarza, ile w tym roku wykonał kaszmirowych kuchni, to zrozumiecie o czym mówię.
2. Chłodny minimalizm
Zastąpiony przez ciepły minimalizm. Nie mogę się doczekać, aż te wszystkie smutne szarości odejdą do lamusa. Jestem zdecydowanie team beż.
Warsaw Home 2026 – filtr obowiązkowy
Za moment startuje Warsaw Home, największe targi wnętrz w Polsce. To świetne miejsce, żeby podejrzeć nowości, ale nie wszystko, co błyszczy, zasługuje na inwestycję. Ja patrzę selektywnie – na materiały, rozwiązania i marki, które mają jakość i sens w dłuższej perspektywie. Reszta to jedynie chwilowy zachwyt.
Podsumowanie
Nie każdy trend warto ślepo powielać. Wnętrza to nie wybieg mody – to tło dla życia. Dlatego pytanie brzmi nie „co modne w 2025?”, tylko „co sprawdzi się za pięć czy dziesięć lat?”. I właśnie w te rzeczy warto inwestować.
Podobne artykuły
lokale użytkowe
Ładny lokal to za mało. Co właściwie powinno robić wnętrze dla Twojego biznesu?
Projekt
Domowa biblioteka, czyli dlaczego książki znowu chcemy mieć na widoku
projektowanie
Jak przeprojektować wnętrze rodzinnego domu, żeby pasowało do stylu życia młodego małżeństwa?
projekt
Home office, czyli jak nie mieszkać w pracy